niedziela, 23 sierpnia 2026

Szekspir Pod Gwiazdami czyli teatralny odlot




W ostatnią środę odbył się finalny spektakl  nowoczesnego wydarzenia jakim jest Szekspir Pod Gwiazdami.  Od 11 lipca aż do 19 sierpnia można było oglądać przepiękne przedstawienie, jakim jest Sen nocy letniej wspomnianego dramaturga, w letnich okolicznościach przyrody czyli w Ogrodach Zamku Królewskiego w Warszawie.  Co to były za wrażenia....  i jakie piękne emocje. A co na to wpłynęło?

Sen nocy letniej to według współczesnych czasów komedia  romantyczna z lekko abstrakcyjnym wydźwiękiem.... 
Opowiada o nietypowych perypetiach ateńskich kochanków, których miłosnym życiem bawi się sam król elfów Oberon rękami wiernego elfa Puka. A także o różnorakich waśniach pomiędzy władcami  elfów oraz o prostych ludziach, którzy w noc świętojańska trafiają do magicznego lasu. I w tym właśnie miejscu zaczyna się niezły galimatias, który pokazuje że miłość jest ślepa a uczucia bohaterów są bardzo kapryśne. 

Dla porządku główne postacie to: Hipolita i Tezeusz, Hermia i Lizander, Demetriusz i Helena, no i oczywiście Oberon z Tytanią.  

Sen nocy letniej w ramach projektu Szekspir Pod Gwiazdami to uczta dla każdego widza teatralnego. Niesamowita oprawa, świetna gra aktorska oraz eteryczna muzyka zrobiły niesamowity klimat. 

Anna Dereszowska w roli Tytani oraz Anna Smolowik jako Helena no i oczywiście Grzegorz Małecki jako Oberon mnie osobiście bardzo miło zaskoczyli, gdyż tę część obsady znam głównie z filmów i seriali. Jak to młodzież mówi powymiatali.  
Mniej znani Bartosz Bielenia czyli elf Puk oraz Julia Totoszko czyli Hermia też zostaną przez widzów zapamiętani gdyż świetnie pokazali kunszt aktorski jak i wokalny. 

Ach przecież zapomniałam o fantastycznych strojach, które pięknie się prezentowały w prostej dynamicznej scenografii.

Charakteru tej nowoczesnej adaptacji Snu Nocy Letniej Williama Szekspira dodawały  także wstawki z różnych współczesnych filmów jak np. SHREKA. Także każdy mógł się w tej niezwykłej historii odnaleźć oraz uśmiać do łez. Dosłownie.

Ja do tej pory jestem pod dużym wrażeniem spektaklu pod gwiazdami i mam rychłą nadzieje, że w następnym roku widzowie będą mogli równie dobrze się bawić na kolejnych przedstawieniach z tej serii. A z tego co wyczytałam można się  ich spodziewać . 




sobota, 22 sierpnia 2026

WŁAŚNIE ŻE TAK


Są takie książki, do których chętnie się wraca.  Jest to tak zwane zjawisko guilty pleasure, które jest coraz częstszym wyrażeniem używanym przez młodsze pokolenia.  

Do takich pozycji można spokojnie dopisać powieści Katarzyny Grocholi z cyklu Żaby i anioły.  Czyli także ostatnią z tej serii pt. Właśnie że tak.  Nigdy w życiu 20 lat później.  

Dlaczego? Co w niej jest takiego, że nie można rozstać się z historią ukochanych bohaterów? Co się może jeszcze wydarzyć w ich życiu? Lub kto lub co może ich jeszcze zaskoczyć?

W WŁAŚNIE ŻE TAK poznajemy 20 lat starszych  Judytę i Adama i ich wszelkie bolączki.  Po wielu perypetiach zawodowych związanych z szeroko pojętą działalnością internetową zakładają swój niezbyt oczywisty biznes czyli Biuro matrymonialne. 

Bo kto w obecnych czasach korzysta z takiego rodzaju działalności ?  I czy będą klienci? Jak to będzie szlo? Co z tego wyniknie? I czy naprawdę córki muszą w pewnym stopniu popełniać błędy matek? 

Do tego wszystkiego dochodzi wątek dorosłej już Tosi, która ma różnorakie problemy. Czy matczyne serce to wytrzyma?  Czy Judyta da sobie z tym radę? Czy będzie umiała wesprzeć córkę w kryzysowej sytuacji? Kto pomoże Tosi w odbudowaniu życia?

Historia pani Grocholi otula słowem i czynami bliskich Judyty i Adama. Porusza ważny temat jakim jest poszukiwanie drugiej połówki. I pokazuje jak to jest trudne w obecnych czasach. Bo mimo wielu poszukiwań nie tak łatwo poznać swojego człowieka. 

Oczywiście w Właśnie że tak poznajemy dalsze losy przyjaciółki Judyty: Uli i jej męża oraz matki głównej bohaterki, na które zawsze można liczyć. W ten sposób autorka zaznacza jak ważne są relacje rodzinne i przyjacielskie.

Książkę pani Grocholi czytałam w trudnym momencie tego roku, dlatego też trochę trwało jej przeczytanie. Dzięki tej powieści wróciłam na dobre tory bo była pewnego rodzaju poduszką, która otulała dobrym słowem. 

Mam nadzieje, że ekranizacja będzie równie dobra jak książka. Choć po ostatnich informacjach śmiem wątpić. 

Właśnie że tak polecam na wszelkie smutki i rozczarowania. 










wtorek, 4 sierpnia 2026

Kuszenie ostatniego Jagiellona czyli 50 twarzy Augusta

 



Czy wiecie co może się wydarzyć gdy dwie młode energetyczne osoby podczas pandemii zaczynają bawić się w hipnozę? Zwłaszcza gdy jedna z nich już wcześniej próbowała co nieco pozmieniać tym niezwykłym sposobem. 

W najnowszej książce pt; Kuszenie ostatniego Jagiellona czyli 50 twarzy Augusta Joanny Kupniewskiej bohaterki Zosia i Mania tym razem same chcą zrobić seans aby wrócić do tego co Zosia zaczęła w Jagiellońskim Krakowie? Czy to się im uda? I jakie będą tego skutki?

Tyle, że tym razem do Polski w XVI wieku a dokładnie do Krakowa trafia Mania studentka psychologi czyli teoretycznie mniej zaznajomiona z historią. Ale czy na pewno?

Przybiera ona postać Doroty jednej z dam dworu Bony Sforzy, co powoduje wiele zabawnych sytuacji. Ale i także bardzo ważnych dla przyszłych losów kraju. Pomna tego co już wcześniej Zosia zrobiła stara się nakierować królową na dobre tory. A do tego stara się doprowadzić Elżbietę Habsburżankę do zdrowia, aby ta mogła powić dziecko Augusta. 

Czy to się uda? Jakie sposoby zostaną użyte aby mogło przyjść dziecko Jagiellonów? Jakie jeszcze sprawy wyjdą na jaw? I jak to wpłynie na dalsze losy historii?

Kuszenie ostatniego Jagiellona czyli 50 twarzy Augusta to solidna dawka wiedzy historycznej podana w bardzo przyjemny sposób. Opisana lekkim językiem wprowadza czytelnika  do dawnej epoki, gdzie rody szlacheckie knują, kombinują oraz przekupują. Autorka bardzo barwnie pokazuje świat w jakim kiedyś się żyło. Poza tym sfabuloryzowane losy królowej Bony, jej córki Anny Jagiellonki oraz Elżbiety Habsburżanki oraz nieokrzesanego króla Augusta dodają  charakteru tej nietypowej historii. Czasem chciałoby się poznać kim naprawdę byli i czym się naprawdę interesowali. 

A sama końcówka książki po prostu wymiata…. 

Fakt faktem główna bohaterka czasem jest lekko irytująca  ze swoim niezwykłym zachowaniem a dokładnie mówiąc okrzykiem matko Polko! Ale to nic w porównaniu z tym, jak wprowadza dietę dla królowej oraz jej synowej. Oj dzieje się tu bardzo dużo. Głównie pozytywnego ale nie zawsze. 

Pewnie zapytacie czy konieczna jest znajomość pierwszego tomu czyli Dwóch twarzy królowej pani Kupniewskiej. Niekoniecznie, gdyż w pierwszym rozdziale Kuszenia autorka umiejętnie wyjaśnia po co to wszystko się dzieje. Ale ja fanka polskiej epoki królewskiej  chętnie przeczytam poprzednią część. Choćby ze względu genialne poczucie humoru oraz niezwykłą fabułę. 

Ta seria książek Joanny Kupniewskiej to rewelacyjne ujęcie polskiej historii na wesoło i z lekkim dystansem. 

Polecam na poprawienie humoru oraz wakacyjne wieczory. 

W skali od 1 do 6 oceniam na 5. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi Sztukater.pl