sobota, 28 lutego 2026

Mroki Łowisk



Z seriami jest taki problem, że gdy dane części są wydawane w dużych odstępach czasu, to zapomina się o wydarzeniach z poprzedniego tomu. Ja tak właśnie niestety miałam z thrillerową serią Anny Kasiuk. Dlatego też wróciłam do drugiego tytułu aby móc czytać po latach kolejny tom czyli Mroki Łowisk. Jakie to było odkrywcze i odświeżające. Czemu? Co takiego mnie tu zaczarowało?

Mroki łowisk to dość tajemniczy i osobliwy dalszy ciąg losów Majki i Pawła. Główna bohaterka po wielu tygodniach znajomości z Ławczukiem powoli dojrzewa do poważnych zmian. Jest to dla niej trudne, gdyż swoje ledwo ułożone życie chce zmienić pod wpływem miłości.  Bowiem  w wyniku zaproszenia do wspólnego zamieszkania ma zamiar przeprowadzić się do rodzinnego domu ukochanego czyli tajemniczych Łowisk. Dla każdego z jej otoczenia jest to działanie naturalne i w związku z tym nie robią problemów co zaskakuje dziewczynę. A Robert, brat jej chłopaka też tę decyzje popiera i pomaga w przeprowadzce z Warszawy na Mazury. Czy on tu ma coś więcej do powiedzenia?

Wszystko jest dobrze dopóki nie pojawia się po raz kolejny wątek rodzinnej klątwy, która ma duży wpływ na życie młodych zakochanych. Zwłaszcza na Pawła.  Majka powoli poznaje zalety i wady życia z nim, a w tym wszystkim przeszkadza jej pewna  uporczywa Matylda. Niby nie jest człowiekiem ale w jakiś niezrozumiały sposób stara się kierować młodym mężczyzną…

O co tu dokładnie chodzi? Co mówi dokładnie rodzinna klątwa i z czym dokładnie jest związana? Czy da się to racjonalnie wyjaśnić? Czemu tak mocno wpływa na jednego z braci? Co tu jest jawą a co snem? Co jeszcze mocno dotknie rozchybotaną Majkę? 

Anna Kasiuk w swojej powieści czaruje czytelnika pięknymi opisami Mazur i samych Łowisk jak i emocjonalnymi rozterkami głównych postaci. Tak prowadzi wątek Majki, że mimo że bohaterka jest czasem irytująca to i tak czytelnik jej bardzo kibicuje i współczuje. Bo cały czas jest doświadczana przez dziwny los. A może zjawę? 

Autorka dodatkowo bardzo ciepło przedstawia przyjaźń miedzy Majką i Ewą a także pewne męskie zafascynowanie. Miedzy wierszami zadaje podstawowe pytanie : czym jest miłość? Troską, uzależnieniem, bezpieczeństwem a może pewną fantazją?

Wszyscy bohaterowie serii Łowisk  wykreowani przez pisarkę to pełnokrwiści i mocno zagubieni ludzie w nowej nie do końca zrozumiałej rzeczywistości. Czy w zwiazku z tym odnajdą siebie na nowo? Poza tym autorka tak zawiła zagadkę klątwy, że trudno się oderwać od książki. Choć czasem potrzebna jest przerwa w lekturze, zwłaszcza po przejmujących scenach np. po stracie pewnej ukochanej osoby…. Brawo dla Ani Kasiuk za delikatny styl, którym tak potrafi dotknąć wrażliwy temat, że czytelnika zapiera dech w piersiach.  Dosłownie.

Tak, tak bo jest w tej powieści tajemniczo, mroczno a zarazem bardzo wzruszająco. Ja się w pewnym momencie spłakałam. Przy pierwszym czytaniu nie reagowałam aż tak. To drugie  było mi naprawdę bardzo potrzebne oraz odkrywcze. W sensie powiązanych ze sobą wątków jakas tajemniczą nitką  przeznaczenia....

Zatem serdecznie zapraszam do lektury 


sobota, 14 lutego 2026

Znajdziesz mnie wśród chmur



Czasem jest tak, że książki mnie same znajdują. Tak też się stało z moją pierwszą książką od Ilony Ciepał-Jaranowskiej, bo w styczniu na jednej z grup literackich na fejsbuku było spotkanie z autorką i jej twórczością. Wszystko dlatego, że pisarka tak interesująco i ciepło opowiadała o swoich historiach, że nie mogłam się im oprzeć. 

Oczywiście na legalu ściągnęłam na Legimi Znajdziesz mnie wśród chmur i totalnie wsiąkłam. Co takiego ciekawego jest w tym tytule? Co mnie w nim poruszyło? 

Historia niby jakich wiele bo niedoszła panna młoda traci narzeczonego w katastrofie lotniczej. Nie może odnaleźć się w tym życiu bez Marcina, czyli pustego oraz niewyobrażalnego do funkcjonowania. 
Na szczęście ma wsparcie w siostrze, która pomaga jej dosłownie we wszystkim.  Do czasu….

Ale jak długo tak można funkcjonować? Co wpłynie na Joannę aby wyjść z kokonu cierpienia? Czy to możliwe, aby móc żyć dalej po takiej stracie? I kto oprócz niej jeszcze mocniej cierpi po śmierci jej Marcina? 

Ilona Ciepiał-Jaranowska w swoim niedawnym debiucie opisuje krok po krok żałobę głównej bohaterki. A także to, co pomaga Joannie walczyć ze swymi emocjami. Jest to sztuka a dokładnie malowanie obrazów. Dzięki temu wyrzuca swoje frustracje i smutki, które powoli uchodzą z jej zbolałej duszy. Z wielkim trudem wraca do pracy, w której czekają na nią różne wyzwania. I dobra dusza Jola, której też w życiu nie jest łatwo. Dzięki pewnemu braterstwu serc dziewczyny zaprzyjaźniają się i zaczynają na nowo układać sobie życie. 

Co z tego wyniknie? Jakie marzenia zostaną spełnione przez przypadek? 

Znajdziesz mnie wśród chmur to naładowana wszelkimi emocjami historia, od której ciężko się oderwać mimo trudnego tematu, śmierci bliskiej osoby. Ale wcale nie czuje się totalnie przeczołgana przez autorkę, bo książka pani Ilony Ciepał-Jaranowskiej mimo wszystko otula jak ciepły kocyk , gdyż daje nadzieje na lepsze jutro. 
Bardzo podobał mi się tu także temat przyjaźni miedzy Joanną i Jolą, a także inne damsko-męskie wątki. Tu nikt nie jest idealny, bo każdy bohater ma już swoją niełatwą historie.  Tak jak każdy z nas. 
A wszystko to jest napisane tak lekkim stylem, że nie sposób oderwać się od książki. Ostrzegam! 

Polecam serdecznie











 

poniedziałek, 9 lutego 2026

Adela


 

Współprace są o tyle fajne, że jest spora szansa wybrać tytuł, który faktycznie mam zamiar przeczytać. 

Tak też było z najnowszą książką Ewy Popławskiej pt. Adela. Z opisu wynikało, że to będzie typowy romans, jednakże znając trochę twórczość autorki, wiedziałam, że to będzie coś więcej. 

Moje pierwsze wrażenie było lekko sceptyczne. Tymczasem dostałam zawadiacką obyczajówkę z czasów międzywojennych. Z Tajemniczym mężczyzną, kobietą po przejściach i Wolnym Miastem Gdańsk. I wieloma niewiadomymi… do czasu. 

Tak więc w książce pani Popławskiej poznajemy bardzo nietuzinkowych bohaterów.
Szykownego Adama z nieznaną złodziejską przeszłością oraz zbyt grzeczną Adelę, która dla dobrostanu rodziny zrobi wszystko… 
 
Co ich połączy? Jakim kosztem? Czy z tej znajomości wyjdzie coś dobrego? Czy czysty układ miedzy nimi przerodzi się w coś więcej? Kto komu bardziej pomoże? Jakie tajemnice kryje w sobie Adam? Jak na tym wszystkim wyjdzie Adela?

Życie zbyt często każe nam łykać gorzkie pigułki. Warto przynajmniej od czasu do czasu posypywać je cukrem.”

W powieści „Adela” czytelnik oprócz głównego wątku poznaje także bardzo wnikliwie atmosferę międzywojennego Gdańska, i odczuwa razem z bohaterami wszechogarniającą biedę wynikająca z kryzysu gospodarczego w kraju. Brawa dla autorki za tak przejmującą i emocjonalną charakterystykę bohaterów. Oraz piękne choć czasem mroczne opisy Wolnego Miasta.  Akcja książki rozwija się z początku wolno, po czym nagle nabiera sporego tempa. Zwłaszcza w przypadku wątku pana Jabłońskiego. Czasem miałam wrażenie, że ważniejszą postacią jest Adam a nie tytułowa Adela. Co najciekawsze narracja jest tu dwutorowa. Po pierwsze z punktu jej widzenia, i po drugie z punktu widzenia mężczyzny. Dzięki temu wytrawny odbiorca poznaje powody działań wszystkich postaci Ewy Popławskiej.

Dobrych ludzi spotyka wszystko, co złe.” 

W tej historii czytelnik widzi, co najważniejsze sporą przemianę głównej bohaterki z bardzo grzecznej i łatwowiernej kobiety w pewną siebie oraz asertywną osobę. 
Adela uczy się bowiem na swoich błędach, że nie można być zbyt pobłażliwym dla ludzi, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Czyż nie?

Jestem pod dużym wrażeniem najnowszej historii pisarki, pod kątem zarówno fabuły, jak i co raz lepszego stylu. Wszystko jest spójne, pełne emocji i niezwykłej przenikliwości. Do tego jest tak lekko napisana, że czyta się Adelę wyjątkowo szybko. 
A zakończenie pozostawia w zadziwieniu… 

Gorąco polecam.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Pascal.








sobota, 31 stycznia 2026

Wicked zaczarowany musical



Jeśli obserwujecie mój blog i stronę, to pewnie już wiecie, że jednym  z moich ulubionych gatunków teatralnych jest musical. Jest to miłość dojrzewająca ze mną od lat dzieciństwa, kiedy to odkryłam dzięki Mamie legendarną Deszczową Piosenkę, Czarnoksiężnika z krainy Oz i wiele innych klasyków. Idąc dalej,  oglądałam i nadal to robię także filmy taneczne typu Dirty Dancing czy Zatańcz ze mną. 

Idąc tym tropem nie mogłam ominąć kolejnego musicalu, wystawianego przez Teatr Muzyczny Roma, który jest swoistego rodzaju prequelem historii o czarnoksiężniku oraz innych bohaterach czyli Wicked S. Schwartza.

Jak się okazuje to przedstawienie powstało na podstawie powieści pt. Wicked. Życie i czasy Złej czarownicy autorstwa Gregorego Maguir’a.  

I faktycznie tak jest, gdyż poznajemy wielowarstwową historię i ten czas, kiedy to przyszła Zła czarownica z Zachodu czyli Elfaba zaczyna studiować na Uniwersytecie Shiz. Tym samym widz dowiaduje się dlaczego stała się to złą we wspomnianej bajce i skąd wzięły sie takie postacie jak Lew, Strach na wróble czy Blaszany Drwal. I kim był Czarodziej? 

Czyż to nie jest niesamowite wrócić do korzeni bajki? Tym samym poznać tajemnice,  które  wyjdą na jaw? Czemu traktowano Elfi inaczej? O co chodzi z Galindą? I od kogo Dorotka dostała błyszczące pantofelki?

W tym niespotykanym czarodziejskim prequelu oczywiście jest mowa o walce dobra ze złem, a także o niezwykłej przyjaźni między dziewczętami. Polska wersja jest także dostosowana w pewien sposób do naszych realiów, ciekawe czy wyczujecie te słowne smaczki? 

Ja jestem oczarowana rozmachem tego projektu muzycznego pod każdym względem. Muzycznym, aktorskim, scenograficznym i efektownym. Oraz fabularnym. Poczułam się jak dziecko bo poczułam magię….. bo dopelniły to efekty takie jak w kinie. Dosłownie. 

Wykonania Natalii Piotrowskiej-Paciorek, Anny Federowicz, Janka Traczyka oraz Tomasza Steciuka pozostawiły mnie na długo w zachwycie. Nic dziwnego, gdyż sam Schwartz miał wpływ na wybór głównych bohaterów Wicked w Romie. 

Polecam serdecznie dla małych i dużych dzieci. 


 







sobota, 24 stycznia 2026

Przejmująca Tajemnica Bibliotekarki



Jestem jedną z niewielu osób, która nie przepada za typowymi romansami. Dlatego też omijam wszelkie możliwe tego typu  historie okraszone słodkimi okładkami. Jednak są takie pisarki, które potrafią otulić moją rogatą duszę nietuzinkowymi opowieściami o zwykłych ludziach doświadczonych przez los. W nich wątek miłosny jest miłym i pozytywnym dodatkiem, który jest iskierką nadziei na lepsze jutro. Taką pozycją był Sekret Bibliotekarki Wioletty Piaseckiej ponad rok temu, który doczekał się dzięki czytelniczkom drugiej części. (Byłam jedną z nich.) 

Tajemnica bibliotekarki pani Piaseckiej to ciąg dalszy losów głównej bohaterki Dagmary Brewki, która pomimo wyjścia z nałogu nadal napotyka na różnorakie problemy. Zresztą wychodzenie z alkoholizmu nie jest wcale takie łatwe, co widać po jej zachowaniu i emocjach im towarzyszących. Nie ułatwia jej też fakt pojawienia się byłej dziewczyny Michała, która bardzo chce zaznaczyć, że nadal jest zainteresowana policjantem a w związku z tym miesza w ich znajomości.

Co z tego wyniknie? Jak dużo kłopotów może doświadczyć osoba po trudnych przejściach? Czy to się kiedyś skończy? Czemu tak trudna jest dla Dagmary rozmowa z ukochanym? Z czym to się wiążę? Jakie sekrety wyjdą na jaw?

W Tajemnicy Bibliotekarki Wioletta Piasecka porusza ważne tematy oraz opisuje bardzo wnikliwie cechy charakterystyczne dla człowieka z zespołem DDA. Podkreśla, że dla ludzi wychodzących z nałogu bardzo jest ważne wsparcie zarówno w terapeutach jak i w rodzinie. Tego drugiego Dagmara nie ma, za to wspierają ją współpracownicy, Michał oraz niezastąpiony Bartek, który pomógł jej w leczeniu. 
Oprócz tego w głównym wątku Dagmary i Michała autorka zaznacza jak ważna jest rozmowa oraz mówienie prawdy o elementarnych sprawach. To jest bardzo dziwne ale i prawdziwe w obecnych czasach, że nadal mamy problemy z komunikacją.
Ale faktycznie tak jest. Zarówno w powieści jak  i w życiu codziennym. 

Historia Dagmary i Michała  okraszona jest pięknymi opisami Fromborka i życia w małej społeczności. Aż chce się tam od razu pojechać i pochodzić po mieście szlakami głównych bohaterów. 
Dodatkowo autorka tak emocjonalnie opisuje losy bohaterów, że trudno się nie wzruszyć. Pewnie nie uwierzycie, ale nawet ja miałam łzy w oczach z kilka razy. Wyjątkowo bardzo uczuciowo podeszłam do tej opowieści zupełnie jak nie ja. Może dlatego, że został poruszony wątek drugiej szansy oraz odrodzenia. Bo czasem chciałoby się coś zmienić w życiu….

Tak trudna historia zawarta w Tajemnicy Bibliotekarki Wioletty Piaseckiej zapełniona emocjami i zimowymi opisami Fromborka wyjątkowo przemawia do czytelnika bo otula jak ciepły płaszcz. Brawa dla autorki za wyjątkowe i przejmujące wrażenia z każdej strony książki. 
 
Kontynuacja cyklu o  Dagmarze Brewce jest równie dobra jak i pierwsza część o Bibliotekarce dlatego gorąco zachęcam do przeczytania. 
Lub do wysłuchania audiobooka w brawurowym wykonaniu Klaudii Bełcik. 









 

środa, 21 stycznia 2026

Baka czyli Nasze Błękitne Lato


Gdy chcemy poznać historie naszych przodków najtrudniejsze jest odtworzenie wydarzeń dotyczących losów rodziny, gdy już brak najbliższych krewnych. I Nie ma kogo spytać z czego wynikają pewne niesnaski, tajemnice i tym podobne zagadki. 

Przed takim właśnie wyzwaniem stoi Patryk Han, główny bohater  najnowszej książki Artura Tojzy pt. Nasze Błękitne lato. Co najciekawsze książka jest sklasyfikowana jako k-drama czyli jako romans i obyczaj w jednym. Ale takim typowym romansem wcale nie jest. Czemu? Co takiego jest w tej powieści, że nie można  tak jej do końca określić?

Najnowsza historia Artura Tojzy opowiada o perypetiach 30-letniego Patryka, który wraca do ojczystego kraju taty po 20 latach nieobecności, gdzie w dość „zabawnych” okolicznościach natrafia na dawną przyjaciółkę Su-ah. Z racji otrzymania spadku po dziadkach zamieszkuje w ich domu, gdzie zagadka goni zagadkę. Gdy okazuje się, że dawna przyjaciółka nie otrzymała listów od niego kilkanaście lat temu, zaczynają prowadzić małe śledztwo. I dociekać co stało się w dawnych czasach z ich rodzinami. I jak doszło do pewnych konfliktów. Głównym motywem jest pytanie czy warto grzebać w przeszłości? 

Bo komu zależało na rozdzieleniu przyjaciół? Dlaczego babcia nikomu nie powiedziała o śmierci jego rodziców? Co się za tym wszystkim kryje? Jakie jeszcze tajemnice wyjdą na jaw?

Oczywiście główny bohater u Artura Tojzy to lekko ciapowaty a zarazem irytujący mężczyzna, który gubi się w stosunkach międzyludzkich i damsko-męskich. Jest to jak zawsze lekko urocze choć trochę denerwujące. Mam wrażenie, że męskie postacie książek tegoż autora  zawsze mają jakiś defekt w odczytywaniu emocji, z czego wynikają dość zabawne sytuacje. Tak, to jest właśnie stały ironiczno-satyryczny  element książek  obyczajowych pisarza, który  rozbraja czytelnika na łopatki. Dosłownie. 

W Naszym Błękitnym lecie  jest także zawarty element nostalgii,  wątek znalezienia swojego miejsca na ziemi i potrzeby odnalezienia korzeni. Bo przecież każdy z nas tego właśnie potrzebuje. 

Lecz mnie osobiście podobał się tajemniczy wątek rodziny Hanów jak i nieznana historia Korei. Brawa dla autora za wnikliwy research, dzięki któremu można było poznać losy dalekiego  wschodniego kraju oraz opis życia w małej wiosce.  Co raz lepszy styl autora oraz ciekawe podejście do wątku obyczajowego  powoduje, ze nie można oderwać się od lektury. 

Tak więc można się tu i wzruszyć, i pośmiać a także poczuć jak detektyw. Zaintrygowani?

Co najciekawsze Nasze Błękitne Lato Artura Tojzy dostępne jest  jak na razie w wersji audiobooka, który świetnie czyta Patryk Bartoszewski. Można się zasłuchać . 

Polecam serdecznie 



 

środa, 7 stycznia 2026

ZACZYTANY RANKING KSIĄŻEK 2025

W poprzednim roku sporo się działo, dużo ciekawych książek wyszło na świat i zasypało niebywałym historiami a zarazem bardzo realnymi. Miałam kilka zaskoczeń i wiele odkryć. Dużo było teatralnych wyjść i kilka spełnionych bo wymarzonych koncertów. 

Zapraszam na Zaczytany Ranking 

Najlepsze kryminały 2025




1. Śnieg przykryje - Michał Śmielak
4. Wypadek, nie sądzę - Katarzyna Gacek
5. Sekrety Domu Wintera - Alicja Czarnecka-Suls

Najlepsze audiobooki 2025


1. Śnieg przykryje w wykonaniu Janusza Zadury
2. Toń w wykonaniu Ewy Jakubowicz
3. Alchemia  w wykonaniu Klaudii Bełcik
4. Grota w wykonaniu Janusza Zadury
5. Salon spełnionych marzeń czytany przez autorkę Agnieszkę Lis


Moje odkrycia roku


1. Grota - Marcel Moss 
2. Śnieg przykryje - Michał Śmielak
3. Sekret Terapeutki - Greta Drawska

Ranking 10  najlepszych książek (wybranych z 30) 2025 roku 




1. Sztorm - Magdalena Witkiewicz 
2. Śnieg przykryje - Michał Śmielak 
3. Jutro już nigdzie nie pojadę - Agnieszka Lis 
4. Kruchość serca - Andrzej Konefał
5. Alchemia - Katarzyna Zyskowska
6. Zdeptane Nadzieje - Wioletta Piasecka
7. Niepokorne - Sylwia Markiewicz 
8. Jak odchudzić kota - Monika Wawrzyńska
9. Złotowłosa - Wojciech Chmielarz
10. Sekret terapeutki - Greta Drawska

Gratulacje dla autorek i autorów za tak przejmujące i ważne historie.