Jestem jedną z niewielu osób, która nie przepada za typowymi romansami. Dlatego też omijam wszelkie możliwe tego typu historie okraszone słodkimi okładkami. Jednak są takie pisarki, które potrafią otulić moją rogatą duszę nietuzinkowymi opowieściami o zwykłych ludziach doświadczonych przez los. W nich wątek miłosny jest miłym i pozytywnym dodatkiem, który jest iskierką nadziei na lepsze jutro. Taką pozycją był Sekret Bibliotekarki Wioletty Piaseckiej ponad rok temu, który doczekał się dzięki czytelniczkom drugiej części. (Byłam jedną z nich.)
Tajemnica bibliotekarki pani Piaseckiej to ciąg dalszy losów głównej bohaterki Dagmary Brewki, która pomimo wyjścia z nałogu nadal napotyka na różnorakie problemy. Zresztą wychodzenie z alkoholizmu nie jest wcale takie łatwe, co widać po jej zachowaniu i emocjach im towarzyszących. Nie ułatwia jej też fakt pojawienia się byłej dziewczyny Michała, która bardzo chce zaznaczyć, że nadal jest zainteresowana policjantem a w związku z tym miesza w ich znajomości.
Co z tego wyniknie? Jak dużo kłopotów może doświadczyć osoba po trudnych przejściach? Czy to się kiedyś skończy? Czemu tak trudna jest dla Dagmary rozmowa z ukochanym? Z czym to się wiążę? Jakie sekrety wyjdą na jaw?
W Tajemnicy Bibliotekarki Wioletta Piasecka porusza ważne tematy oraz opisuje bardzo wnikliwie cechy charakterystyczne dla człowieka z zespołem DDA. Podkreśla, że dla ludzi wychodzących z nałogu bardzo jest ważne wsparcie zarówno w terapeutach jak i w rodzinie. Tego drugiego Dagmara nie ma, za to wspierają ją współpracownicy, Michał oraz niezastąpiony Bartek, który pomógł jej w leczeniu.
Oprócz tego w głównym wątku Dagmary i Michała autorka zaznacza jak ważna jest rozmowa oraz mówienie prawdy o elementarnych sprawach. To jest bardzo dziwne ale i prawdziwe w obecnych czasach, że nadal mamy problemy z komunikacją.
Ale faktycznie tak jest. Zarówno w powieści jak i w życiu codziennym.
Historia Dagmary i Michała okraszona jest pięknymi opisami Fromborka i życia w małej społeczności. Aż chce się tam od razu pojechać i pochodzić po mieście szlakami głównych bohaterów.
Dodatkowo autorka tak emocjonalnie opisuje losy bohaterów, że trudno się nie wzruszyć. Pewnie nie uwierzycie, ale nawet ja miałam łzy w oczach z kilka razy. Wyjątkowo bardzo uczuciowo podeszłam do tej opowieści zupełnie jak nie ja. Może dlatego, że został poruszony wątek drugiej szansy oraz odrodzenia. Bo czasem chciałoby się coś zmienić w życiu….
Tak trudna historia zawarta w Tajemnicy Bibliotekarki Wioletty Piaseckiej zapełniona emocjami i zimowymi opisami Fromborka wyjątkowo przemawia do czytelnika bo otula jak ciepły płaszcz. Brawa dla autorki za wyjątkowe i przejmujące wrażenia z każdej strony książki.
Kontynuacja cyklu o Dagmarze Brewce jest równie dobra jak i pierwsza część o Bibliotekarce dlatego gorąco zachęcam do przeczytania.
Lub do wysłuchania audiobooka w brawurowym wykonaniu Klaudii Bełcik.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz