środa, 21 stycznia 2026

Baka czyli Nasze Błękitne Lato


Gdy chcemy poznać historie naszych przodków najtrudniejsze jest odtworzenie wydarzeń dotyczących losów rodziny, gdy już brak najbliższych krewnych. I Nie ma kogo spytać z czego wynikają pewne niesnaski, tajemnice i tym podobne zagadki. 

Przed takim właśnie wyzwaniem stoi Patryk Han, główny bohater  najnowszej książki Artura Tojzy pt. Nasze Błękitne lato. Co najciekawsze książka jest sklasyfikowana jako k-drama czyli jako romans i obyczaj w jednym. Ale takim typowym romansem wcale nie jest. Czemu? Co takiego jest w tej powieści, że nie można  tak jej do końca określić?

Najnowsza historia Artura Tojzy opowiada o perypetiach 30-letniego Patryka, który wraca do ojczystego kraju taty po 20 latach nieobecności, gdzie w dość „zabawnych” okolicznościach natrafia na dawną przyjaciółkę Su-ah. Z racji otrzymania spadku po dziadkach zamieszkuje w ich domu, gdzie zagadka goni zagadkę. Gdy okazuje się, że dawna przyjaciółka nie otrzymała listów od niego kilkanaście lat temu, zaczynają prowadzić małe śledztwo. I dociekać co stało się w dawnych czasach z ich rodzinami. I jak doszło do pewnych konfliktów. Głównym motywem jest pytanie czy warto grzebać w przeszłości? 

Bo komu zależało na rozdzieleniu przyjaciół? Dlaczego babcia nikomu nie powiedziała o śmierci jego rodziców? Co się za tym wszystkim kryje? Jakie jeszcze tajemnice wyjdą na jaw?

Oczywiście główny bohater u Artura Tojzy to lekko ciapowaty a zarazem irytujący mężczyzna, który gubi się w stosunkach międzyludzkich i damsko-męskich. Jest to jak zawsze lekko urocze choć trochę denerwujące. Mam wrażenie, że męskie postacie książek tegoż autora  zawsze mają jakiś defekt w odczytywaniu emocji, z czego wynikają dość zabawne sytuacje. Tak, to jest właśnie stały ironiczno-satyryczny  element książek  obyczajowych pisarza, który  rozbraja czytelnika na łopatki. Dosłownie. 

W Naszym Błękitnym lecie  jest także zawarty element nostalgii,  wątek znalezienia swojego miejsca na ziemi i potrzeby odnalezienia korzeni. Bo przecież każdy z nas tego właśnie potrzebuje. 

Lecz mnie osobiście podobał się tajemniczy wątek rodziny Hanów jak i nieznana historia Korei. Brawa dla autora za wnikliwy research, dzięki któremu można było poznać losy dalekiego  wschodniego kraju oraz opis życia w małej wiosce.  Co raz lepszy styl autora oraz ciekawe podejście do wątku obyczajowego  powoduje, ze nie można oderwać się od lektury. 

Tak więc można się tu i wzruszyć, i pośmiać a także poczuć jak detektyw. Zaintrygowani?

Co najciekawsze Nasze Błękitne Lato Artura Tojzy dostępne jest  jak na razie w wersji audiobooka, który świetnie czyta Patryk Bartoszewski. Można się zasłuchać . 

Polecam serdecznie 



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz