Z seriami jest taki problem, że gdy dane części są wydawane w dużych odstępach czasu, to zapomina się o wydarzeniach z poprzedniego tomu. Ja tak właśnie niestety miałam z thrillerową serią Anny Kasiuk. Dlatego też wróciłam do drugiego tytułu aby móc czytać po latach kolejny tom czyli Mroki Łowisk. Jakie to było odkrywcze i odświeżające. Czemu? Co takiego mnie tu zaczarowało?
Mroki łowisk to dość tajemniczy i osobliwy dalszy ciąg losów Majki i Pawła. Główna bohaterka po wielu tygodniach znajomości z Ławczukiem powoli dojrzewa do poważnych zmian. Jest to dla niej trudne, gdyż swoje ledwo ułożone życie chce zmienić pod wpływem miłości. Bowiem w wyniku zaproszenia do wspólnego zamieszkania ma zamiar przeprowadzić się do rodzinnego domu ukochanego czyli tajemniczych Łowisk. Dla każdego z jej otoczenia jest to działanie naturalne i w związku z tym nie robią problemów co zaskakuje dziewczynę. A Robert, brat jej chłopaka też tę decyzje popiera i pomaga w przeprowadzce z Warszawy na Mazury. Czy on tu ma coś więcej do powiedzenia?
Wszystko jest dobrze dopóki nie pojawia się po raz kolejny wątek rodzinnej klątwy, która ma duży wpływ na życie młodych zakochanych. Zwłaszcza na Pawła. Majka powoli poznaje zalety i wady życia z nim, a w tym wszystkim przeszkadza jej pewna uporczywa Matylda. Niby nie jest człowiekiem ale w jakiś niezrozumiały sposób stara się kierować młodym mężczyzną…
O co tu dokładnie chodzi? Co mówi dokładnie rodzinna klątwa i z czym dokładnie jest związana? Czy da się to racjonalnie wyjaśnić? Czemu tak mocno wpływa na jednego z braci? Co tu jest jawą a co snem? Co jeszcze mocno dotknie rozchybotaną Majkę?
Anna Kasiuk w swojej powieści czaruje czytelnika pięknymi opisami Mazur i samych Łowisk jak i emocjonalnymi rozterkami głównych postaci. Tak prowadzi wątek Majki, że mimo że bohaterka jest czasem irytująca to i tak czytelnik jej bardzo kibicuje i współczuje. Bo cały czas jest doświadczana przez dziwny los. A może zjawę?
Autorka dodatkowo bardzo ciepło przedstawia przyjaźń miedzy Majką i Ewą a także pewne męskie zafascynowanie. Miedzy wierszami zadaje podstawowe pytanie : czym jest miłość? Troską, uzależnieniem, bezpieczeństwem a może pewną fantazją?
Wszyscy bohaterowie serii Łowisk wykreowani przez pisarkę to pełnokrwiści i mocno zagubieni ludzie w nowej nie do końca zrozumiałej rzeczywistości. Czy w zwiazku z tym odnajdą siebie na nowo? Poza tym autorka tak zawiła zagadkę klątwy, że trudno się oderwać od książki. Choć czasem potrzebna jest przerwa w lekturze, zwłaszcza po przejmujących scenach np. po stracie pewnej ukochanej osoby…. Brawo dla Ani Kasiuk za delikatny styl, którym tak potrafi dotknąć wrażliwy temat, że czytelnika zapiera dech w piersiach. Dosłownie.
Tak, tak bo jest w tej powieści tajemniczo, mroczno a zarazem bardzo wzruszająco. Ja się w pewnym momencie spłakałam. Przy pierwszym czytaniu nie reagowałam aż tak. To drugie było mi naprawdę bardzo potrzebne oraz odkrywcze. W sensie powiązanych ze sobą wątków jakas tajemniczą nitką przeznaczenia....
Zatem serdecznie zapraszam do lektury


